Praktyczna i stylowa podstawka do świec

Zawsze miałam w domu świeczki o różnych zapachach. Część kupiłam sama, część dostałam w prezencie. Zwykle były do świeczki w szklanych opakowaniach, często z przykrywkami. Kiedy już się wypalą to ,,opakowanie” można ponownie wykorzystać. Miałam też parę świeczek tradycyjnych jak również świecznik, które używałam od czasu do czasu. Zwykle na jakieś przyjęcia dla stworzenia atmosfery.

Doskonałe podstawki ze stali

ładne stalowe podstawki do świecOstatnio w sklepie natknęłam się jednak na piękne świeczki bez ,,opakowania”. Zawinięte były tylko w folię. Na brzegach miały tłoczony wzór. Co jednak mnie skusiło to zapachy. W zestawie były trzy świeczki. Waniliowa, owocowa oraz o zapachu szarlotki – jabłka z cynamonem. To zapachu, które bardzo lubię, a rzadko kiedy udawało mi się wyszukać takie świeczki w sklepie. Bez wahania wrzuciłam je do koszyka i kupiłam. Potem jednak zastanawiałam się jak je palić. Mój świecznik mieścił jedynie wąskie i dlugie świece. Z kolei do jednego z opakowań po starych świecach mogłam je wrzucić, ale nie stałyby stabilnie. Z braku laku postawiłam je na kawałku kartonu, tak by wosk nie skapywał na parapet. Problem pojawił się wtedy, kiedy zapaloną świeczkę chciałam przenosić lub też chciałam ją palić w łazience. Karton jest wrażliwy na wilgoć, więc zaraz rozmięknie i tyle będzie z mojej podstawki. Na szczęście na Basię zawsze można liczyć. Koleżanka powiedziała, że powinnam kupić ładne stalowe podstawki do świec. Widziała takie nawet stacjonarnie w sklepie z różnymi dekoracjami. Podstawka miała wysokie brzegi i szerokie rondo, więc wosk na pewno nie skapie tam gdzie nie trzeba. Do wyboru były zarówno podstawki typowo dekoracyjne, jak i kaganki z uchwytami. Uznałam że wezmę dwie ozdobne podstawki i jedną z uchwytem. Nie były one drogie, a jak je obejrzałam to widziałam, że są dobrze wyrobione. Blacha była dosyć gruba.

Zdecydowanie zakup podstawek ułatwił sprawę. Nie tylko nie muszę szukać kartonów na podstawki, ale też palenie świec jest wygodniejsze. Zapalone świeczki bez problemu przenoszę w kaganku albo stawiam na stole. Stalowa podstawka jest też łatwa do wyczyszczenia. Kiedy świeczka się wypali to wystarczy trochę poskrobać wosk i przetrzeć podstawkę mokrą ściereczką, a potem do sucha wytrzeć. Nie zajmuje to wiele czasu.