Moja ulubiona elegancka sukienka

Mam w swojej szafie takie ubrania, które mają nawet trzy, czy cztery lata, a i tak nie wyszły one z mody i nadal uwielbiam je nosić. Dla wielu tzw. mała czarna jest ponadczasowym elementem garderoby, a ja mogłabym określić tak swoją ukochaną sukienkę z baskinką w granatowym kolorze. Jest to najdroższa rzecz z całej mojej szafy, ale nie żałuję ani jednej wydanej złotówki. Mimo że sukienkę kupiłam kilka lat temu podczas podróży do Włoch, to prezentuje się ona nadal świetnie. A ja czuję się w niej niezwykle komfortowo i pięknie.

Granatowa sukienka towarzyszy mi przy różnych okazjach

granatowa sukienka z baskinkąChoć mam dużą ilość ciuchów w szafie, to rzadko kupuję nowe rzeczy albo wybieram lumpeks. Moja ukochana granatowa sukienka z baskinką jest w mojej szafie już kilka lat i nigdy mnie nie zawiodła. Najczęściej zakładam ją na imprezy albo randki z moim chłopakiem. Dzięki temu, że jest ona w takim, a nie innym kolorze, to bardzo łatwo wyeksponować na niej biżuterię, w szczególności złotą. W zależności od tego, czy chce wyglądać elegancko, czy bardziej nieformalnie decyduję się na inny naszyjnik i kolczyki. Kiedy chcę czuć się elegancko, wybieram delikatną, złotą biżuterię – długi naszyjnik, który pięknie kontrastuje z granatowym materiałem sukienki. Kiedy idę na imprezę z koleżankami, stawiam na bardziej kolorowe akcesoria. Sama sukienka wykonana jest z miłego w dotyku materiału, niezbyt grubego, dzięki czemu nigdy się w niej nie pocę. Nie jest on mimo tego prześwitujący. Sukienka posiada delikatny krótki rękawek i sięga mi przed kolana – nie wygląda staromodnie, ale nie eksponuje zbyt dużo. Baskinka zdecydowanie nadaje szyku tej sukience i sprawia, że nie jest ona nudna. Z tyłu jest ona zapinana jest na zamek, ale nie jest zbyt widoczny.

Uważam, że wymienianie większości garderoby co sezon czy dwa jest głupie i po prostu niepotrzebne, a co więcej totalnie nieekologiczne. Kupując ubrania dobrej jakości, spokojne możemy nosić je długie lata. Trzeba tylko o nie odpowiednio dbać np. poprzez właściwe pranie zgodne z informacją zawartą na metce. Nie zamieniłabym mojej ukochanej granatowej sukienki z baskinką na żadną inną. Mimo że miałam ją już na kilku większych okazjach, takich jak np. ślub mojej siostry, z pewnością założę ją jeszcze nie raz.