Matematyka z pomocą

 

Wszystkie działania na ziemi opierają się na jednej z nauk. Nawet inne dziedziny, w podstawie opierają się na matematyce. Nie bez powodu mówi się, że jest ona królową. Możemy tego przedmiotu nie lubić, jednak używamy jego reguł niemal codziennie, chyba, że nie robimy absolutnie nic. Jednak nawet przy zamawianiu pizzy, trzeba obliczyć napiwek dla dostawcy. Jest to przedmiot ścisły i wielu uczniom sprawia on trudności. Jednak czy tak naprawdę szczerze uczniowie się uczą?

Szkolna pomoc do nauki

Matematyka pomoce szkolneCiekawe co by było gdyby nauczyciele zaczęli zadawać sobie pytanie co zrobić, aby nauczanie było ciekawsze. Oczywiście jako placówka oświatowa, musi czekać na takie polecenie z góry. Niemniej jednak, niekonwencjonalne podejście do nauki może przynieść zaskakujące efekty. Postępy w nauce przez zabawę, są doceniane nie od dziś na świecie, a właśnie w szkołach klas wyższych tak bardzo niedocenione. Umysł bez presji czasu, czy wzajemnego oceniania, radzi sobie zdecydowanie lepiej i przyswaja więcej informacji. Do dziś pewnie pamiętamy jak bryły, wykonane z plastiku, czy innego materiału, sprawiły, że lepiej zaczęliśmy rozumować matematykę. Za materiał do przekroju brył, służyła zapewne gruba nić. To dawało świetny obraz i pozwalało zapamiętać materiał. W szkołach, póki co, klasach młodszych, tego typu zachowania są kultywowane. Dzieci mają do dyspozycji ogromne cyrkle, ekierki, linijki czy kątomierze. To na pewno wpływa na wyobraźnie i przynajmniej na początku daje najmłodszym nieco zabawy. Jak Matematyka pomoce szkolne wykorzysta, to już zależy w głównej mierze od placówki i osoby, która te zajęcia prowadzi. Zawsze można zachęcić uczniów do stworzenia własnych makiet, czy innych pomocy szkolnych, które rozwijały by kreatywność i tworzyły by wyjątkowego ducha w szkolę, który przetrwał by na przestrzeni lat w szkolnych murach.

Niezależnie od tego jakie mamy podejście do matematyki, jest ona królową nauk i jeszcze przez długi czas będzie, o ile coś diametralnego się nie zmieni. Planując potomstwo, pewnego niedzielnego wieczoru obudzimy się, siedząc przy dziecku, które rozwiązuję zadanie do szkoły. Będziemy liczyć ile kto, komu oddał przedmiotów i zapewne na naszych twarzach pojawi się uśmiech, bo przypomną nam się dawne czasy szkolnych lat.

Zainteresowany? Zajrzyj na slezakbis.pl